potrzebujesz pomocy? zadzwoń

531 014 015

WYSZUKAJ PROJEKT

Powierzchnia:

Wybrane projekty

Orlean

/ 225.8 m² 2

Orlando

/ 171.9 m² 2

Springfield

/ 171.4 m² 1

Madera

/ 168.2 m² 2

Nebraska

/ 164.1 m² 2

Montana

/ 160.2 m² 2

Dakota

/ 143.97 m² 1

Kanada

/ 140.2 m² 2

Arkansas

/ 131.2 m² 2

Filadelfia

/ 125.3 m² 2

Arklow 2

/ 124.2 m² 0

Lizbona

/ 119.77 m² 0

projekty domów piętrowych tradycyjnych, projekty małych domów parterowych ze strychem

Kapitał społeczny jest dobrem rzadkim i musimy trzymać się go i budować go uważnie i świadomie. Obligacje to wybudowany w naszych wczesnych latach były cenniejsze niż zdaliśmy sobie sprawę, i musieliśmy kontynuować karmienie, że pulę niewidzialnego bogactwa, aby pozwolić sobie na powiększenie społeczności. Po lan okolica została zatwierdzona i członkowie zostali w końcu może wybrać wiele, grupa był zdumiony, że nie było żadnych konfliktów o którym do rozliczenia: Każdy chciał inną stronę. Dwadzieścia z nas wybrał miejsc w siedmiu z dziesięciu dzielnic (dowiedzieliśmy się o 11 później). To był nasz pierwszy poważny błąd. A my nie możemy zgodzić się na sposób autoryzacji rozwój witryn w centrum wsi. Więc odroczone na pytanie. To był nasz drugi. Że opuścił dziewięciu dzielnic z zielonym świetle, a drugi czeka na żółty dla trasy drogowej można znaleźć poprzez pozornie bezprzepływowej terenu.Droga została ostatecznie postawione i zbudowany, choć projekty małych domów parterowych ze strychem nie bez kontrowersji. I jak poszło w, kolejny obszar sąsiedztwa z pięciu stron domowych została ujawniona. Pod koniec 1997 Chuck i ja przedstawiliśmy nasze wnioski i nasze mapy do rady gminy. Znaleźliśmy 15 obszarów czuliśmy byłby odpowiedni do budowy klastrów domów i budynków publicznych. Niektóre były małe (tylko trzy domy zostały przewidywał), inne miały miejsce na 10 lub więcej mieszkań. Nazwaliśmy te obszary klastrów obudowa "dzielnic", w podmiejskiej tego słowa znaczeniu, czyli kilka domów razem na końcu ślepej ulicy, a nie w sensie miejskiej lub dwóch bloku zajmowanego przez setki domów .Rada przyjęła plan w swoim ogólnym zarysie, ale wybrany do wykluczenia dwóch obszarów, jeden, ponieważ był na grzbiecie, inne dlatego, że był wyjątkowo pojedyncze i bardzo szczególne dolina w nieruchomości, które wydawało się, że szczególne cechy, które chcieliśmy zachować . Były spory o jedną trzecią, na odludziu, ale zdecydowaliśmy, że jeśli odpowiednia droga drogi można znaleźć w "East End", że sąsiedztwo może być tam wybudowany. Spotkanie z lasu był radosny. To miał być nasz dom, i to było piękne. To także kolizji w zwolnionym tempie. Jak wielka fala, nasze nadzieje, oczekiwania i potrzeby złamał na ścianie drewna wokół nas. Dla nas, aby żyć tutaj, drzewa musiał zejść, budynki w górę. Światło słoneczne jest potrzebne do ogrzewania domów, wytwarzania energii elektrycznej, a uprawy roślin. (Więcej o historii konwersji drzewa-do-domu, patrz "Widząc las i drzewa" pg.25, Diana chrześcijanina.) Zgodziliśmy chcieliśmy opuścić większość gruntów w trwałe lesie, ale że my wyczyścić strony domowe, a także podstawę do zabudowań wsi, w rolnictwie, a także rozszerzenie kilka dróg łączących w głównych częściach ziemi. Wioska odzwierciedla istotną skalę w ludzkiej osady. Potrzebujemy więcej ludzi mieszkających tutaj, aby osiągnąć nasze cele. Chociaż istnieją pewne granice, zarówno fizyczne i społeczne, do tempa, w którym możemy rozwijać, wielu aspektów wspólnoty mamy nadzieję zrealizować tutaj zależy od naszego osiągając wielkość nie zostały jeszcze osiągnięte. Moc wzornictwo kulturalnej jest trudna do przecenienia. Myśleliśmy, że zrozumiał i zrobił sprawę dla siebie przez większość powyżej. Ale nie doceniła siły odśrodkowe energii nieświadomych w kulturze. Są one wzmocnione codziennie przez auto systemu transportu opartego na której wciąż zależy, systemu, który zniekształca nasze postrzeganie odległości, czasu i ludzkich ograniczeń. Earthaven zjednoczyli wokół wizji spółdzielczej społeczności w 1991 roku W ciągu następnych dwóch lat zbudowaliśmy trzon członków, ukształtowany korpus umów i poszukiwanej przez długą listę potencjalnych miejsc w Blue Ridge Mountains w pobliżu Asheville, Północna Karolina, przed lokalizacji działki 320-hektarowej teraz własne. Potem zaczęła się zabawa. Wiele razy w pierwszych latach powiedzieliśmy sobie: "Musimy stać się ludzie chcemy być, zanim będziemy mogli stworzyć wioskę chcemy żyć", ale okazało się to być niemożliwe. Aby stać się ci ludzie, co potrzebne do wioski, w której do przekształcenia. Catch-22. Byliśmy, kim jesteśmy: pęczek Headstrong, kreatywnych, niezależnych myślicieli, z nadrukiem na przedmieściach jak wielu pisklęta gęsie na gęsi. Bez duchowego i charyzmatycznego lidera, jednak jest rodzaj determinacji przywieźliśmy do projektu, aby uzyskać Earthaven rozpoczął i zobaczyć, że w dalszym ciągu, ale w tym samym niezależny, uparty smuga w większości z nas był to martwy punkt, gdy przyszło do racjonalnego ziemi używać. Płacenie przełożą się zwartą rozwoju mamy jednak rozproszone po wielu zakątkach dużej i zróżnicowanej własności. oznaczało rozliczeń ziemi, i że było dużo pracy. Więc wyczyszczone tak mało, jak tylko mogliśmy, co oznaczało, małe projekty domów piętrowych tradycyjnych budynki blisko siebie. Około trzech lat temu te naciski przyszło do głowy. La sąsiadów zbliżył się do społeczności z dramatycznego planu reorganizacji naszej polityki osadnictwa. Ich podejście było dwojakie: Potrzebowaliśmy umów stworzyć nowy rodzaj strony gospodarstwa, które umożliwiłyby mieszkań common ścienne być zbudowany i zajęte przez członków. I chcieli zamienić miejsca, handel w ich partii LA za mały, niezabudowanej, w większości okien naprzeciwko, na wzgórzu od strony północnej projekty domów piętrowych tradycyjnych dzielnicy bardzo blisko centrum miasteczka. Wieś Tarasy, jak planiści miejscu nazwał go, już drogę dojazdową i był w odległości krótkiego spaceru od wszystkich głównych osiedli, ale gruba pokrywa rododendron i dziwne topografia projekty małych domów parterowych ze strychem (około 10% nachylenia w północno-aspected) zniechęciły innych członków od odkrywania swoich możliwości.