potrzebujesz pomocy? zadzwoń

531 014 015

WYSZUKAJ PROJEKT

Powierzchnia:

Wybrane projekty

Orlando

/ 171.9 m² 2

Springfield

/ 171.4 m² 1

Madera

/ 168.2 m² 2

Nebraska

/ 164.1 m² 2

Alabama

/ 140.9 m² 2

Denver

/ 138.9 m² 2

Arkansas

/ 131.2 m² 2

Laredo 2

/ 125.6 m² 2

Indiana

/ 124.8 m² 2

Mediolan

/ 147.57 m² 1

Genewa

/ 102.8 m² 1

Nevada

/ 101 m² 0

projekt domu marysia 3, projekt domu marysia

Wioska odzwierciedla istotną skalę w ludzkiej osady. Potrzebujemy więcej ludzi mieszkających tutaj, aby osiągnąć nasze cele. Chociaż istnieją pewne granice, zarówno fizyczne i społeczne, do tempa, w którym możemy projekt domu marysia 3 rozwijać, wielu aspektów wspólnoty mamy nadzieję zrealizować tutaj zależy od naszego osiągając wielkość nie zostały jeszcze osiągnięte. Pod koniec 1997 Chuck i ja przedstawiliśmy nasze wnioski i nasze mapy do rady gminy. Znaleźliśmy 15 obszarów czuliśmy byłby odpowiedni do budowy klastrów domów i budynków publicznych. Niektóre były małe (tylko trzy domy zostały przewidywał), inne miały miejsce na 10 lub więcej mieszkań. Nazwaliśmy te obszary klastrów obudowa "dzielnic", w podmiejskiej tego słowa znaczeniu, czyli kilka domów razem na końcu ślepej ulicy, a nie w sensie miejskiej lub dwóch bloku zajmowanego przez setki domów .Rada przyjęła plan w swoim ogólnym zarysie, ale wybrany do wykluczenia dwóch obszarów, jeden, ponieważ był na grzbiecie, inne dlatego, że był wyjątkowo pojedyncze i bardzo szczególne dolina w nieruchomości, które wydawało się, że szczególne cechy, które chcieliśmy zachować . Były spory o jedną trzecią, na odludziu, ale zdecydowaliśmy, że jeśli odpowiednia droga drogi można znaleźć w "East End", że sąsiedztwo może być tam wybudowany. W 1994 roku kupiliśmy to zalesione nieruchomości. Miał drogi, kabinę myśliwski stary w złym stanie, i jedną linię telefoniczną. Drzewa były wzrost trzeciego topola, sosna, klon i inne mieszane twardego drewna, najczęściej 40-60 lat. Były strumienie, które kie drogi, ale nie ma mostów.Obiekt miał liczne projekt domu marysia źródła, z których żaden nie został wykorzystany. Nie było dowodów na starych gospodarstw i rejestrowania zarośniętych drogach, długa, ale nie straciła gola ziemi w dowolnym miejscu. I byliśmy zbudować wioskę dla 150 osób lub więcej, tutaj? Spędziliśmy najbliższych trzech lat na zastanawianie się, jak i gdzie postawić się w krajobraz. Kapitał społeczny jest dobrem rzadkim i musimy trzymać się go i budować go uważnie i świadomie. Obligacje to wybudowany w naszych wczesnych latach były cenniejsze niż zdaliśmy sobie sprawę, i musieliśmy kontynuować karmienie, że pulę niewidzialnego bogactwa, aby pozwolić sobie na powiększenie społeczności. Społeczność zatrudniony mnie i Chuck Marsh, zarówno permakultury projektantów, do opracowania planu rozmieszczenia sąsiedztwa. Wyruszyliśmy do określenia obszarów, z dobrym dojazdem słonecznej, potencjale zaopatrzenia w wodę i do której można budować dźwięk drogowego. Byliśmy inspirowane przykład Maxa Lindegger w Crystal Waters w Australii (był nauczyciel do nas zarówno w różnym czasie), który planowany z małych skupisk domów (3-8) zbudowana na grzbietach pomiędzy i wokół zapór wodnych w małych dolinach interweniujących . Mamy również pożyczył wzór z Christopher Alexander i kolegów, "Doliny rolnicze," (1) sam zainspirowany pracą Ian McHarg (2), który zasugerował, że dna dolin były zbyt cenne grunty rolne, które mają być pokryte z budynków, i że w związku z domów i osiedli powinny być umieszczone na zboczach nad tymi dolinami. Nasz krajobraz pasuje ten wzór na "T." Strome zbocza zatłoczone wąskie dno doliny. Płaskie pole w południowych Appalachów jest uboga, a był szybki rozwój całego obszaru. Nie chce popełnić tego samego błędu jak konwencjonalne deweloperów. Około trzech lat temu te naciski przyszło do głowy. La sąsiadów zbliżył się do społeczności z dramatycznego planu reorganizacji naszej polityki osadnictwa. Ich podejście było dwojakie: Potrzebowaliśmy umów stworzyć nowy rodzaj strony gospodarstwa, które umożliwiłyby mieszkań common ścienne być zbudowany i zajęte przez członków. projekt domu marysia 3 I chcieli zamienić miejsca, handel w ich partii LA za mały, niezabudowanej, w większości okien naprzeciwko, na wzgórzu od strony północnej dzielnicy bardzo blisko centrum miasteczka. Wieś Tarasy, jak planiści miejscu nazwał go, już drogę dojazdową i był w odległości krótkiego spaceru od wszystkich głównych osiedli, ale gruba pokrywa rododendron i dziwne topografia (około 10% nachylenia w północno-aspected) zniechęciły innych członków od odkrywania swoich możliwości. Ale czas i inne rzeczywistości zaczął mieć swoje życie. Po revisioning społeczności, liczba przekonujące głosy zaczęły pytanie, dlaczego byliśmy rozprzestrzenia się tak słabo, kiedy nie wydaje się mieć wystarczająco dużo energii do rozwoju zbiorowej centrum miejscowości. Jedna z rodzin LA miał rosnące dziecko, które rozpoczęło się trzeba bawić się z innymi dziećmi. Odległość od głównego centrum ludności wiejskiej, a różnica wzniesień pomiędzy LA i bardziej zaludnionym głównej dolinie zniechęcać dorywczo wizyty. Benchmark sąsiedzi, choć były one bardziej centralnie położony, uznał, że miał takie same problemy jak ludzie LA w pozyskiwaniu pieniędzy i pracy, aby uzyskać zestawiania ich projekty sąsiedzkie przesuwa się do przodu. Dowiedzieliśmy się, że pięć lub sześć osób, w sąsiedztwie nie było wystarczająco masa i miał nie tyle bogate, aby wspierać ten rodzaj infrastruktury mamy projekt domu marysia nadzieję cieszyć się: kuchnia, zbiorników wodnych, systemów energetycznych, itp Świadomi naszych podmiejskich skłonności i śledzi niektórych lekcjach innych wspólnot intencjonalnych, że miałem kilka bardzo silnych umowy ze sobą o utrzymanie centrum silny. Jednym z nich był zobowiązanie do budowania naszej wspólnej salę konferencyjną, zanim zaczęliśmy budowę indywidualnych domów. Badania Valerie Naiman, jednego z naszych założycieli, ujawniła to jako wspólnego żalu wśród innych społeczności, które nie uczyniły. Przyjęliśmy także kompaktowy, gęsto osiadł wzór dla naszych neo Tribal Village, które obecnie nazywamy "Hut Hamlet". Zrobiliśmy to z trzech powodów: Nasza firma potrzebuje miejsca do spania, jedzenia, i kąpać, abyśmy mogli być bardziej skuteczne w pracy na naszej ziemi. Dojazd na terenie wsi z Asheville, gdzie większość z nas mieszka w pierwszych latach, i z powrotem, trwało kilka godzin na kręte górskie drogi. Chcielibyśmy oczywiście zrobić więcej, gdybyśmy nie musieli dojeżdżać tak często. Dziesięć lat temu, kilkanaście z nas określone śmiało iść tam, gdzie niewielu poszedł przed: Przewidując wspólnotę ludzką skalę zaprojektowany i zbudowany w harmonii ze światem natury, chcieliśmy pokazać, zdrowszy sposób dla ludzi żyć ze sobą, stąpając delikatnie na ziemi. Myśleliśmy, że może zostawić na chciwości, egoizmu, alienacji, a destrukcyjne nawyki amerykańskiej kultury i stworzyć bardziej sensowne życie razem, żyjąc prościej, bliżej natury, a poprzez pomaganie innym ludziom, aby podobne zmiany w swoim życiu i okoliczności .